“Gdy strumyk płynie z wolna”, czyli “kilka” słów o naszej Lubczynie – część III.

W poprzednich dwóch częściach artykułu o Lubczynie poznaliśmy jak wygląda jej początkowy i środkowy bieg. Teraz przyszedł czas na przyjrzenie się, jak wygląda jej bieg dolny, bo tutaj… tutaj też się dzieje.

Etapy biegu rzeki

Lubczyna rzeka wielu źródeł i wielu ujść
Lubczyna, to rzeka która jest sumą wód spływających z niezliczonych pół, również tych z Krzywca. Najczęściej dzieje się to rowami melioracyjnymi. Co ciekawe, nie inaczej jest z jej ujściem. Tak jak nie ma jednego źródła, tak nie ma jednego ujścia. Po przekroczeniu drogi asfaltowej w Zdziechowie jest włączona w system melioracyjny łąk w sąsiedztwie Kazimierza i Lutomierska i płynie wieloma wzajemnie krzyżującymi się korytami. W związku z tym, w pewnym sensie można powiedzieć, że Lubczyna przecina Lubczynę.
Na uwagę zasługuje całkowita długość wszystkich rowów melioracyjnych w Polsce. W zależności od źródeł, jest ich dwukrotnie lub trzykrotnie więcej niż długość wszystkich polskich rzek. Jedne źródła podają długość 316 000 km, inne 450 000 km..

Mapa Lubczyny i jej systemu melioracyjnego

Choć dziś patrząc na jej mnogość ujść można dostać zawrotu głowy, to kiedyś jej ujście wyglądało zupełnie inaczej, bardziej standardowo.
Dolny bieg charakteryzuje się tym, że rzeka nanosi osady mułu i piasku, tworzą się łachy i równiny zalewowe. Właśnie kiedyś tak wyglądał końcowy bieg naszej Lubczyny, do momentu aż człowiek zaczął maczać palce – choć trzeba przyznać, że sam Ner też nie jest bez winy.

Dawne czasy
W przeszłości Ner od mostu w Lutomiersku rozdzielał się na dwie odnogi które biegły równolegle względem siebie. W czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów prawa odnoga z głównym nurtem była granicą między Województwem Łęczyckim i Sieradzkim.

Mapa przedstawiająca dwie odnogi Neru

Mapa przedstawiająca prawą odnogę Neru jako granicę województw

Lubczyna po przekroczeniu drogi w Zdziechowie wpadała do prawej odnogi Neru. Wtedy miała jedno standardowe ujście.

Mapa przedstawiająca jedno ujście Lubczyny do Neru

W międzyczasie Ner jako rzeka nizinna meandrował, a Lubczyna zapewne nanosiła osady, co miało wpływ także na jej ujście, gdyż powstało drugie.

Mapa przedstawiająca dwa ujścia Lubczyny do Neu

Później dwie meandrujące odnogi Neru zaczęły się krzyżować, tworząc dwie wyspy.

Mapa przedstawiająca dwie wyspy na Nerze

Po wojnie zaczęto regulować Ner, czyli prostować koryto. Ustalono jedno, lewe, bardziej oddalone od Lubczyny. Co w takim razie się stało z prawym korytem Neru? Zasypano je? Zostawiono odcinając je od Neru i posłużyło jako przedłużenie Lubczyny. Przez to nasza rzeczka zwiększyła swoją długość o około półtora kilometra i w taki właśnie sposób, Lubczyna przejęła Ner.

Mapa przedstawiająca Lubczynę w starym, prawym korycie Neru


Lubczyna rzeka graniczna ? 
Jak pamiętamy, w przeszłości prawa odnoga Neru była granicą województw Łęczyckiego i Sieradzkiego, a z czasem stała się Lubczyną, więc z przymrużeniem oka można powiedzieć, że Lubczyna była rzeką graniczną. 
Do dziś niektóre mapy pokazują, że Lubczyna płynie starorzeczem Neru.

Mapa przedstawiająca Lubczynę w starorzeczu Neru

“Łąki w rejonie Kazimierza i Lutomierska, między innymi nad Lubczyną, były w przeszłości przedmiotem sporu mieszkańców obu miast o prawo do ich użytkowania (Mokras-Grabowska, Rzeńca 2007). Dochodziło do licznych kradzieży płodów rolnych i zwierząt hodowlanych, a nawet regularnych bitew, w których mieszczanie nie tylko odnosili rany, ale nawet ginęli. Słynna jest anegdota dotycząca historii Kazimierza, mówiąca o tym, że burmistrz tego miasta w odpowiedzi na prośbę władz Lutomierska o wypożyczenie szubienicy do wykonania egzekucji urzędowo odpowiedział: „Szubienice mamy dla nas i naszych synów, a nie dla obcych””

Ner Monografia Hydrologiczna Niekochanej Rzeki – Paweł Jokiel, Adam Bartnik

Lubczyna na ostatnich odcinkach staje się jakby płytsza, ale też szersza. Koryto jest obficie porośnięte roślinnością, która występuje nawet zimą. Na pierwszy rzut oka w tych miejscach bardziej przypomina błotnisty pas snujący się po łąkach, niż rzeczkę.

Końcowy odcinek Lubczny

Choć Lubczyna przez włączenie do systemu melioracyjnego ma wiele ujść, to jednak można wskazać jedno główne, jednocześnie najbardziej wysunięte na zachód. Jest to – a jakże – miejsce gdzie w przeszłości prawa odnoga Neru łączyła się z lewą.

Mapa przedstawiająca dawne miejsce łączenia się odnóg Neru, a obecnie ujście Lubczyny

Podczas ogromnych opadów deszczu w Łodzi, poziom wody w Nerze się podnosi, po dobie – półtorej dociera do Zdziechowa, wpływa ujściem Lubczyny i niebezpiecznie zbliża się do gospodarstwa, przy którym stał młyn.

Obecne ujście Lubczyny do Neru

Drugi młyn na Lubczynie
Jak mogliśmy się dowiedzieć z drugiej części artykułu, na Lubczynie między Niesięcinem a Rąbieniem, w odległości około 6 km od źródła rzeczki jeszcze w XIX wieku znajdował się młyn wodny. Z kolei jakieś 500 metrów przed ujściem Lubczyny do Neru znajduje, a raczej znajdował się drugi młyn. Do dziś pozostały tylko ruiny. Na tę odnogę Neru która stała się Lubczyną i przy której znajdował się ów młyn miejscowi mawiają “Młynówka”. 

Mapa lokalizująca młyn wodny na Nerze, obecnie Lubczynie

Młyn pochodzi z XIX wieku. Był to budynek piętrowy. Z czasem zamontowano w nim urządzenie wytwarzające prąd i wody Neru/Lubczyny napędzały już nie tylko urządzenia mielące, ale również prądnicę. Prąd był wykorzystywany do oświetlenia młyna oraz oddalonego o około pół kilometra budynku straży pożarnej w Zdziechowie. Postawiono słupy i pociągnięto do niej przewód. Były to jedyne budynki w tej części wsi mające oświetlenie elektryczne. Budynek młyna oprócz części technicznej miał także część mieszkalną, kuchnię, oraz dwa pokoje. Ściany zewnętrzne części mieszkalnej były ocieplane trzciną i zaprawą. Ściana od rzeki była z innego drewna niż pozostałe. Była bardziej narażona na wilgoć, dlatego do jej budowy posłużył modrzew. I to tylko ta ściana jako tako dotrwała do naszych czasów.

Ściana z modrzewia

Młyn został zamknięty w 1956 roku. Do roku 1958/1959 gdy nastał nowy właściciel (pracujący do tej pory jako pracownik młyna), budynek już został pozbawiony urządzeń mielących. Posłużyły jako części zapasowe do innych, okolicznych młynów. Nie było już prądnicy i znów musiano powrócić do lamp naftowych. Część gdzie wcześniej mielono służyła jako pomieszczenia gospodarcze, a właściciel z rodziną dalej przebywał w części mieszkalnej. Młyn był zamieszkiwany do 1986/1987 roku, czyli do momentu oddania ceglanego domu przylegającego do niego. Później młyn służył tylko jako stodoła i tym podobne. Przed furtką ceglanego domu, jako utwardzenie gruntu po dziś dzień służy kamienne żarno.

Kamienne żarno przy furtce

Podczas melioracji tak zwana Młynówka, czyli przedłużona Lubczyna zostały zwężona z 4 – 5 metrów do 1,5 meta. Cała okolica się zmieniła. 

Syn młynarza, Pan Mirosław Urbaniak wspomina:

“Krajobraz z moich lat dzieciństwa, a obecny, to są dwa światy. Nie ma porównania. Nie ma o czym mówić. Kiedyś to było tak: kępy olszyn, trochę łączki, dołek, stawek, jak to przy starorzeczu było”.

Przy ścianie młyna była wkopana kratownica w której był osadzony mechanizm przekładni turbiny wodnej. Podczas melioracji i wyrównywania terenu spych na gąsienicach zwany potocznie “staliniec” chciał wyrwać mechanizm bez rozkopywania. Nie dał rady, jedynie skrzywił wystający z gruntu element mechanizmu. I tak sterczy do dziś.

Skrzywiony element mechanizmu

Jeszcze dawniej w tej okolicy znajdował się staw i jeszcze kolejne dwa młyny. Nic dziwnego, skoro to była główna odnoga Neru.

Mapa przedstawiająca staw oraz trzy młyny wodne

Podróż w czasie
Po wojnie Lubczyna niemal na całej długości została poddana regulacji. Jedyny dłuższy odcinek rzeczki który zachował swój pierwotny kształt to ten, który znajduje się między drogą Kazimierz – Słowak, a Kazimierz – Zdziechów. Płynie sobie meandrując spokojnie jak gdyby nic, na uboczu, w olchowym lasku, w dolinie głębokiej gdzie nie gdzie na cztery metry. Jeśli chcemy zobaczyć jak nasza Lubczyna wyglądała przed wiekami, to tylko tutaj, bo tutaj… jakby czas się zatrzymał.

Meandry Lubczyny w olchowym lesie

Mapa przedstawiająca dolinę Lubczyny i jej meandry

Nic dziwnego, że to właśnie w tym miejscu powstały działki z domkami, a przy nich zejścia nad rzeczkę.

Opuszczona kładka

Jak widzimy, w okolicach ujścia Lubczyny do Neru przez ostatnie wieki dużo się działo.
Wody naszej rzeczki współtworzą zlewnię Neru.

Mapa przedstawiająca Lubczynę jako część zlewni Neru

Wody naszej Lubczyny zasilają nie tylko Ner, bo przecież płyną dalej i w okolicach Koła Ner zasila Wartę, a w okolicach Kostrzyna nad Odrą zasila… tak jest, Odrę, a Odra Bałtyk. Następnie morze paruje, tworzą się chmury które wiatr gna nad lądy, z nich pada deszcz który tworzy strumyki i rzeki. W taki sposób woda zatacza koło i bezustannie krąży po naszej planecie.

Obieg wody w przyrodzie

Choć jako ludzkość zrozumieliśmy obieg wody w przyrodzie dopiero jakieś 200 lat temu, to już biblijna Księga Hioba spisana tysiące lat temu opisywała to w taki sposób:
“On wyciąga w górę krople wody, z mgły tworzy deszcz. Potem deszcz wylewa się z chmur i spada na ludzi”.
Hioba 36:27, 28

autor – Adam Pstrokoński



Za serce włożone w badania i słowa, które przywracają pamięć naszej wsi Krzywiec i rzeki Lubczyny, składamy autorowi szczere wyrazy uznania. Niech te historie znajdą nowych opiekunów wśród Czytelników, którzy będą je pamiętać i opowiadać dalej.
Komitet Organizacyjny Obchodów 200-lecia Krzywca

“Gdy strumyk płynie z wolna”, czyli “kilka” słów o naszej Lubczynie – część III

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń na górę